Dramat weterynarza. Bankrutuje przez antyszczepionkowców

Od tygodni otrzymujemy od was wiadomości, w których informujecie nas o masowej rezygnacji Polaków z przywileju szczepień swoich zwierząt domowych. Wasze doniesienia pokrywają się z najnowszymi analizami sektora usług weterynaryjnych. O przykrych skutkach tego zjawiska opowiedział nam Pan Przemysław, lekarz weterynarii z Rzeszowa.

„Prowadzę swoją osiedlową klinikę od 9 lat” – opowiada nam w prywatnej rozmowie – „Nigdy nie pomyślałem, że z dnia na dzień mogę stracić dziesiątki moich stałych klientów! Mało tego, stałem się obiektem zawziętych ataków moich sąsiadów!”

Nieuczciwa konkurencja

Pan Przemysław przyznaje, że zwykle bawiły go medialne nagonki na lekarzy. „Strajk Rezydentów, burza po filmie „Botoks”, rosnąca liczba antyszczepionkowców – często naigrywałem się z problemów moich kolegów, którzy ukończyli medycynę. Moja grupa zawodowa zawsze żyła z dala od kontrowersji.”  

Los postanowił jednak ironicznie zaśmiać się z przypadku Pana Przemysława. „Mój sąsiad, z wykształcenia hydraulik, założył konkurencyjną klinikę. Twierdzi, że miesięczny abonament na wlewy z witaminy C zapewni każdemu psu odporność na wściekliznę. Wykupił też cały zapas ustrukturyzowanego żwirku dla kotów, pozostawiając mnie bez żadnych szans na zdrową konkurencję”

Geneza ruchu alt-vet

Według ustaleń Big Pharma Poland, przyczyną spadku zaufania do szczepień dla zwierząt są kontrowersyjne materiały, które opublikował w swoich mediach społecznościowych były weterynarz, Andrzej Budźpol. Udostępnione przez niego pliki wideo straszą groźnymi konsekwencjami zdrowotnymi, które miałyby spotkać psy szczepione przeciw wściekliźnie. „U szczepionych psów zaobserwowano ospałość, apatię i spadek zdrowej agresji względem listonoszy” – straszą żółte napisy. Końcówka filmu nie zawiera bibliografii ani źródeł, a jedynie model kalkulatora, przy użyciu którego zostały sfilmowane ujęcia.

Eksperci dementują plotki

Richard Quicksilver, przewodniczący berlińskiej loży masońskiej i największy udziałowiec Big Pharma International dementuje szkodliwe pogłoski. „Depopulacja czworonogów jest dla nas nieopłacalna. Koszt pozyskiwania radioaktywnych odpadów jest na tyle wysoki, że obecnie stać nas tylko na produkcję bezpiecznych szczepionek dla psów.”

„Na razie nie widzimy potrzeby podawania środków neurotoksycznych gatunkowi, który nie posiada zdolności krytycznego myślenia. Gdyby ktoś z Państwa zauważył u swoich zwierząt objawy indywidualizmu czy nieposłuszeństwa, proszę się do nas zgłosić. Pomyślimy wtedy o przygotowaniu indywidualnej terapii” – dodaje rzecznik Działu Produkcji.

Korekta: Pan Przemysław zwrócił się do nas z prośbą o poprawę artykułu, gdzie błędnie nazwaliśmy go magistrem weterynarii”. Przepraszamy Go za pomyłkę i rekompensujemy ją kodem rabatowym na pastylki z rtęcią.